MENU

Plenerowa sesja rodzinna w polu

To była zwariowana sesja i na prawdę było na niej wiele temperamentów. Zbuntowany 8-latek, samodzielna 2,5-latka, uśmiechnięty 8 miesięczny chłopczyk i ich dziadkowie. Tak, tak – dziadkowie. A to dlatego, że dostali tą sesję w prezencie na Dzień Babci i Dziadka. A dlaczego odbyła się dopiero latem? Ano dlatego, że dwóch wnuków mieszka 1.000 km stąd. A na sesji zagrało wszystko: pogoda, nastroje, brak zmęczenia (zwłaszcza u najmłodszego uczestnika) i wisząca nad wszystkimi perspektywa pysznych lodów po sesji 😉

 

poznajmy się!

Cześć.

Jestem Dominika.

Jestem fotografem.

Pewnego dnia swoją pasję zamieniłam na swój zawód i dziś robię to co kocham. Pracując - patrzę sercem - bo przecież tylko serce zrozumie ogrom uczuć jakimi dzielicie się podczas zaręczyn i w dniu ślubu.

Zapraszam na mojego bloga, gdzie znajdziecie zarówno wspomnienia ze wspólnych uroczystości jak i, wydaje mi się, ciekawe dla Was informacje.

Featured